Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Dyskusja Konkurs działu Anime


Wredna

Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 83
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi
Opublikowano

Na twoim rysunku jest Hinata?

"Just because I'm weaker doesn't make you stronger".

krul | władca | mangozjeb | technik Ascarialu s2

Last.fm

Zainteresowanych fixami na source'owe game 40250 zapraszam PW.

Opublikowano

Na twoim rysunku jest Hinata?

Raczej tak, nie przypominam sobie innej postaci, która mogłaby się tam znajdować ;)

 

TOPIC

Czy można brać udział w wielu konkurencjach naraz?

742611478555387739101.jpeg

Opublikowano

 

Raczej tak, nie przypominam sobie innej postaci, która mogłaby się tam znajdować ;)

 

TOPIC

Czy można brać udział w wielu konkurencjach naraz?

Warto sie upewnić ;]

asparte ma wygrać, bo jak nie to będzie taki ddos że pożegnacie się z lodówkami

Nie mam progsów od daroniana :c

"Just because I'm weaker doesn't make you stronger".

krul | władca | mangozjeb | technik Ascarialu s2

Last.fm

Zainteresowanych fixami na source'owe game 40250 zapraszam PW.

Opublikowano

tak się zastanawiam czy kończyć tą historię którą zacząłem bo jest długa zrobiłem 2 części i żeby ten wątek dokończyć musiałbym jeszcze z 2 zrobić a nie wiem czy takie długie historie się nadadzą i czy nie zrobić jakąś inną ..

 

niech się ktoś wypowie bo w kropce jestem

NJxbd4x.png

Opublikowano

 

No...starałam się, by przypominało Hinatę :P

 

 

Jasne.

Usta wyszły jakoś tak nienaturalnie, dlatego zapytałem. Vasto, ja na twoim miejscu bym dokończył, choćby dla własnej satysfakcji ukończenia projektu. Ja bynajmniej nie mam twojej pracy nic do zarzucenia.

 

 

DOWN: At your serve ;] Jak dla mnie najważniejsza jest satysfakcja z wykonanej pracy.

"Just because I'm weaker doesn't make you stronger".

krul | władca | mangozjeb | technik Ascarialu s2

Last.fm

Zainteresowanych fixami na source'owe game 40250 zapraszam PW.

Opublikowano

Usta wyszły jakoś tak nienaturalnie, dlatego zapytałem. Vasto, ja na twoim miejscu bym dokończył, choćby dla własnej satysfakcji ukończenia projektu. Ja bynajmniej nie mam twojej pracy nic do zarzucenia.

nawet nie wiesz ile dla mnie znaczy ta opinia :D

 

mam nadzieje że nie spieprzę jej

NJxbd4x.png

Opublikowano

Mam pytanko. Jeżeli zrobię dwa filmiki na konkurs to oba zostaną przyjęte czy muszę wybrać jeden?

Mam już pewną koncepcję i sądzę że to wyjdzie mega :D

HBV27j.png

Opublikowano

tak się zastanawiam czy kończyć tą historię którą zacząłem bo jest długa zrobiłem 2 części i żeby ten wątek dokończyć musiałbym jeszcze z 2 zrobić a nie wiem czy takie długie historie się nadadzą i czy nie zrobić jakąś inną ..

 

niech się ktoś wypowie bo w kropce jestem

Powiem tak: Ciekawa, ciekawa historia. Ogólny zarys wątku jest interesujący i dość typowy dla Bleacha, stworzyłeś jakby arca, który ładnie się klei do fabuły ale też mógłby być fillerem. Czekam na kolejne części bo skoro już się wkręciłem to chętnie doczytam. Chyba jedynie zarzucić Ci mogę pisownię, ale widzę że pisałeś na szybko więc to ominę, no i nieliczne dialogi bohaterów, które do nich niekiedy zupełnie nie pasują.

 

UWAGA W SPOJLERZE MOJE OGÓLNE UWAGI, a nie wiem czy to dozwolone bo od tego będzie komisja oceniania konkursu, ale i tak nie mogłem się powstrzymać od napisania ;D

 

Słowa takie jak:

Urahara : feniksy były dawną gwardią strażniczą króla soul society

To w Bleachu był król? No chyba, że dowiaduję się tego dopiero od Cb a nie od tych 366 odcinków.

 

Ichigo ( w myślach ) : prawie złamała mój miecz ... , nie wierzę że posiadają aż taką siłę , w takim razie jak soul society miało

zamiar je eliminować skoro ja ledwie przeżyłem atak

Tu mnie rozwaliłeś (zdanie dość komiczne) ;D Jeszcze mogłeś dodać ,,skoro nawet ja". Twój bohater myśli, że soul society to przy nim pikuś? (tak wywnioskowałem z pogrubionego wyżej zdania). Oczywiście w konkursie pisze "możliwa całkowita fantazja" więc mogę to wziąć jako parodiowanie bohatera albo jego zmianę :D To takie moje uwagi, nie musisz na nie zwracać uwagi jeśli uważasz inaczej. Najlepiej jeśli napiszesz, czy tworzysz pod reguły bleacha czy kreujesz trochę odmienne charaktery bohaterom.

 

Opublikowano

Powiem tak: Ciekawa, ciekawa historia. Ogólny zarys wątku jest interesujący i dość typowy dla Bleacha, stworzyłeś jakby arca, który ładnie się klei do fabuły ale też mógłby być fillerem. Czekam na kolejne części bo skoro już się wkręciłem to chętnie doczytam. Chyba jedynie zarzucić Ci mogę pisownię, ale widzę że pisałeś na szybko więc to ominę, no i nieliczne dialogi bohaterów, które do nich niekiedy zupełnie nie pasują.

 

UWAGA W SPOJLERZE MOJE OGÓLNE UWAGI, a nie wiem czy to dozwolone bo od tego będzie komisja oceniania konkursu, ale i tak nie mogłem się powstrzymać od napisania ;D

 

Słowa takie jak:

 

To w Bleachu był król? No chyba, że dowiaduję się tego dopiero od Cb a nie od tych 366 odcinków.

 

 

Tu mnie rozwaliłeś (zdanie dość komiczne) ;D Jeszcze mogłeś dodać ,,skoro nawet ja". Twój bohater myśli, że soul society to przy nim pikuś? (tak wywnioskowałem z pogrubionego wyżej zdania). Oczywiście w konkursie pisze "możliwa całkowita fantazja" więc mogę to wziąć jako parodiowanie bohatera albo jego zmianę :D To takie moje uwagi, nie musisz na nie zwracać uwagi jeśli uważasz inaczej. Najlepiej jeśli napiszesz, czy tworzysz pod reguły bleacha czy kreujesz trochę odmienne charaktery bohaterom.

 

 

wiem wiem , co do spoilera , aizen chciał zrobić z karakury na początku klucz do króla którego dosyć dziwnie określali chodzi o władcę soul society gdzie nie gdzie opisywali go jakie " jego "a gdzieniegdzie król , co do ichigo to raczej nie ma chyba nikt wątpliwości że bez problemu całe gotei by zdzielił :D

 

hmmm plisowanie poprawiam i stylistykę bo po przeczytaniu tego na spokojnie gdzie nie gdzie też mi ręce opadły , a parę smaczków mogę chyba wymyślić ?

NJxbd4x.png

Opublikowano

Tak ^^ Ale jednak nadal upieram się, że mimo iż Ichigo (jako że jest to shounen) pokonałby całe gotei, to by tak nigdy nie pomyślał :D Co do króla nie wiedziałem, że o tego Ci chodzi, no ale wsadzając tam takie zdanie możesz sobie skomplikować późniejsze wydarzenia, które będziesz opisywał, ale i tak wydaje mi się, że wstawiłeś je tam jednorazowo i będzie co najwyżej wspomniane pod koniec lub w ogóle.

Czeekam na kolejne części, pamiętaj, nie zawiedź mnie!! xD

Opublikowano

CvS - z uwagi, że to mały dział, na razie nie ma jeszcze ograniczenia czasowego. Termin to ok 2 tygodnie (filmiki długo się robi), jak będzie przynajmniej jedna praca do każdej kategorii podamy dokładną datę.

1364561328-U384748.png


sygna by b4rt4z


Opublikowano

zmieniać chyba można do woli ja dodaje co jakiś czas kolejną część tak btw jest już 3 zapraszam do oceniania :D

 

edit :

 

Okej, jest moje opowiadanie. : )

 

Najsampierw informacje:

Akcja toczy się w Konoszy, kilkanaście lat później po wojnie. Naruto udaje się przekabacić Sasuke na dobrą stronę i pokonują wspólnie Obito oraz Madarę. (Moje wymysły, bo pewnie akcja wcale się tak nie zakończy)

Naruto + Sakura > (dziecko) Qishi (z chińskiego rycerz) Ranga: Jounin 19lat

Sasuke + Ino > Zhandou ( z chińskiego bitwa) Ranga: Członek ANBU 15lat

Kiba + Hinata > Pengyou (z chińskiego przyjaciel) Ranga: Jounin 18lat

Oraz kolega z drużyny ANBU Zhandou Tongzhi (13lat)

Oneshot pt. Koniec?

 

 

Wróciwszy z treningu od razu udałem się do domu. Grzywka opadała mi na oczy przez silnie wiejący, uginający drzewa wiatr. Było zimno, nawet bardzo. Ujrzawszy drzwi otwarłem je i wszedłem do środka, gdzie z obiadem czekała na mnie matka.

-Jak było? – spytała

-Dobrze, jak zawsze. – odpowiedziałem biorąc dokładkę ramenu…

Po zjedzeniu posiłku udałem się do swojego pokoju. Zabrałem się za ostrzenie ostrza mojego lśniąco-srebrnego miecza. Po chwili usłyszałem krzyki z jadalni, więc po cichu skradłem się, aby podsłuchać rodziców.

-Cholera, kolejny członek klanu zamordowany! To już drugi… w ciągu trzech dni. – wysyczał ojciec (Sasuke)

-Jak myślisz co to może być? – odpowiedziała matka (Ino)

-Ino boje się, że moje przypuszczenia się sprawdziły… Zhandou, dlaczego nas podsłuchujesz?! – krzyknął zdenerwowany.

-No bo ja… już idę – wyjąkałem

Czy oni się domyślają? Nie! Nie może to wyjść na jaw, nie teraz! Jestem okropny, ale czy właśnie ta moc posiada tak ogromną cenę? Przeglądając się w lustrze oglądałem mojego, świeżo nabytego Mangekyo Sharingana. Był to zupełnie inny poziom niż Sharingan, potrafiłem o wiele, wiele więcej. Amaterasu, Kotomatsukami oraz Suasanoo to techniki, które nabyłem zdobywając wyższy poziom techniki wzrokowej. Mam nadzieję, że ojciec się nie dowie, że to ja zabiłem swojego kuzyna… Nieważne, jutro go zabiję… matkę też. Zniszczę całą wioskę liścia!

-Zhandou, kolacja! – wykrzyczała matka

Poszedłem do kuchni, usiadłem przy stole i zjadłem kolację rozmyślając o moim planie, który miałem zrealizować z pomocą Tongzhi’ego. Stanie się to dzisiaj w nocy, ale czy będę w stanie zabić moich rodziców?!

-Kochanie pamiętasz, że dziś jest spotkanie naszego klanu… Zhandou ty też przyjdź – oznajmiła rodzicielka

-Jasne – wymamrotałem.

Jest szansa! Mogę zabić wszystkich klanowiczów, spotkanie! Wtedy to zrobimy… Będę w stanie to zrobić, po prostu muszę zabić uczucia wiążące nas…

Din, don, Din, don

Din, don, Din, don…

Wybiła północ, zanim się zorientowałem za moimi plecami stał mój kompan – Tongzhi…

-Gotowy? –spytał

-J-jasne!- wyjąkałem

Udaliśmy się w stronę siedziby spotkań naszego klanu obmawiając przez nas wcześniej ustaloną taktykę. Było równie zimno jak popołudniu… Ba, nawet zaczął padać deszcz, ale on nam nie przeszkodzi. Jeszcze trochę i będziemy u celu.

-To tutaj? –wyszeptał Tongzhi.

-No… -odpowiedziałem.

Weszliśmy do środka, trwało zebranie przy ogromnym stole w kształcie Sharingana. Zebrani byli zdziwieni, przyprowadziłem kogoś z poza klanu.

-Kto to jest?! ZHAN!(skrót od Zhandou) – krzyknął ojciec.

-To jest…. AMATERASU!

Członkowie klanu zostali otoczeni, ogromnymi płomieniami. Czarnymi, płomieniami. Ich nie dało się ugasić.

-Ojcze, nie uda ci się ich ugasić, moje amaterasu jest inne… DOSKONAŁE!-wykrzyczałem

-Mało to nam zajęło, teraz do kapitana!- powiedział kompan

Biegliśmy do siedziby ANBU, znajdowała się ona nad kamiennymi rzeźbami głów Hokage. Zobaczyłem kogoś w oddali, znałem tą czakre.

-Tongzhi, kto to? – spytałem.

-Qishi, jest ktoś jeszcze z nim… to Pengyou – odpowiedział.

Jeśli będzie trzeba to ich zabijemy. Starliśmy się, przeciwnicy od razu przystąpili do ataku wykonując kilka groźnych technik, na szczęście zdołaliśmy ich uniknąć.

-AMATERASU! – krzyknąłem używając techniki wzrokowej na Pengyou

Cholera! Nie trafiłem. Wąż, smok, królik, tygrys*:

-Katon: Ryuuka no Jutsu!

Szczur, tygrys, pies, wół, królik, tygrys*:

-Katon: Housenka no Jutsu!

Udało się, trafiłem! Pengyou zdecydowanie przeważał nad Tongzhim… Użył na nim wielu technik przy wykorzystaniu Byakugana, przez co blokując mu tenkestu (punkty czakry)

Po godzinnej walce moja sytuacja była nieciekawa, mój kompan poległ, a Pengyou był prawie nietknięty. Ponadto odbijał moje ataki techniką Kaiten… Nie mogę się wycofać nie teraz… W tej chwili poczułem przeszywający, ogromy ból.

-Bijuu Rasengan! – krzyknął Qishi

Cholera, trafił mnie… Moje ciało powoli upadało na ziemię, nie mogę przegrać! Nie z nim…. Uruchomiłem mojego Mangekyo Sharingana i aktywowałem Suasanoo w finalnej wersji z mieczem Totsuka no Tsurugi oraz Zwierciadłem Yata, zwanym najmocniejszą tarczą w świecie shinobi. W tym trybie udało mi się pokonać Pengyou i go zepieczętować, zaś z Qishim było trudniej. Wydawało się jakby potrafił przewidzieć moje ruchy. Po chwili ujrzałem ojca Qishiego, wujek Naruto… Sam hokage.

-NIEEEEEEEEEE!- krzyknął rywal

Przebiłem serce samego hokage… Zabiłem jego ojca. Miecz samoistnie wchłonął ciało przywódcy wioski. Qishi rozwścieczony uruchomił tryb czakry dziewięciogoniastego. Ach… Ojciec oddał mu swoją moc, nic dziwnego… Muszę go wykończyć, w tym stanie może mi coś poważniejszego zrobić. Nim się zorientowałem poczułem ponownie ogromny ból, większy od poprzedniego. Niemożliwe! Przebił Suasanoo! Zwierciadło Yata rozpadło się na miliony kawałków, wyglądało jakby padał czerwony śnieg… Upadając ku ziemi czułem, że odchodzę…

 

nie żebym faworyzował swoją historie bo wiem że sam słabo piszę ale to jest stylistycznie tragicznie i jak to czytam to zastanawiam się czy to komedia a nie opowieść , arc do shounena bo się śmieje podczas czytania :D w sumie za zabawę 8/10 , do komedii masz talent

 

takie bez polotu i zwrotów akcji

NJxbd4x.png

Opublikowano

@Vasto

Okej omówię Twoją 3-cią część

 

 

Zacznijmy od

 

Koyomi : dlaczego ja tutaj ... , czemu mnie uratowaliście

No tak uratowali ją - nie musiała "spać" na betonie tylko ją do domu zanieśli xDD Bo raczej jej zdrowiu nic nie groziło.

No i następujacy dialog po tym:

Ichigo : to co teraz się dzieje będzie dla ciebie dosyć szokujące ale jesteś jedynym feniksem

jakiego zaobserwowano od kilkuset lat , prawdopodobnie reszta twoich braci nie żyje lub udała się

aby służyć królowi .

Czytając te dwa dialogi (Koyomi i następnie Ichigo), wg. mnie Ichigo powinien powiedzieć ,,a czy potrzebujemy powodu, by Cię ratować" zamiast walić prosto z mostu jak sam powiedział ,,szokujące'', dziwię się, że nie zemdlała drugi raz.

 

Ishida : pamiętaj to kapitanowie nie dasz im sam rady

Ichigo : a od czego mam swoich przyjaciół jednak myślę że wy też nie będziecie się wtrącać w naszą walkę prawda byakuya ?

Ja to zrozumiałem tak: Ishida mówi Ichigo, że nie ma szans przeciw kapitanom. Na to Ichigo do swojego przyjaciela ,,a od czego mam swoich przyjaciół?". No i jednocześnie zwraca się do Byakuyi ,,jednak myślę że wy też nie będziecie się wtrącać w naszą walkę prawda Byakuya?". --> Czyli Ichigo przydomek "ten, co pozjadał całe soul society" dalszy epizod, mianowicie nie szanuje swoich przyjaciół i traktuje ich jak narzędzia i przedmioty, do tego zwraca się do Byakuyi jakgdyby był on jedynym liczącym się tu przeciwnikiem, który w pełni "kontroluje" pozostałych przybyłych i decyduje za nich. No, ale tu znowu możesz parodiować bohaterów bo to jest śmieszne.

 

A i jedno pytanko,

Ishida : dla ciebie mogło minąć parę dni ale jesteśmy w XXI wieku

Nie pamiętam już czy w Bleachu była wspominana jakaś data, lub czy można się domyśleć że jest to w tym wieku, więc jeśli nie sprawdziłeś tego to sprawdź i ew. zmień

 

Opublikowano

@Vasto

Okej omówię Twoją 3-cią część

 

 

Zacznijmy od

 

 

No tak uratowali ją - nie musiała "spać" na betonie tylko ją do domu zanieśli xDD Bo raczej jej zdrowiu nic nie groziło.

No i następujacy dialog po tym:

 

Czytając te dwa dialogi (Koyomi i następnie Ichigo), wg. mnie Ichigo powinien powiedzieć ,,a czy potrzebujemy powodu, by Cię ratować" zamiast walić prosto z mostu jak sam powiedział ,,szokujące'', dziwię się, że nie zemdlała drugi raz.

 

 

Ja to zrozumiałem tak: Ishida mówi Ichigo, że nie ma szans przeciw kapitanom. Na to Ichigo do swojego przyjaciela ,,a od czego mam swoich przyjaciół?". No i jednocześnie zwraca się do Byakuyi ,,jednak myślę że wy też nie będziecie się wtrącać w naszą walkę prawda Byakuya?". --> Czyli Ichigo przydomek "ten, co pozjadał całe soul society" dalszy epizod, mianowicie nie szanuje swoich przyjaciół i traktuje ich jak narzędzia i przedmioty, do tego zwraca się do Byakuyi jakgdyby był on jedynym liczącym się tu przeciwnikiem, który w pełni "kontroluje" pozostałych przybyłych i decyduje za nich. No, ale tu znowu możesz parodiować bohaterów bo to jest śmieszne.

 

A i jedno pytanko,

 

Nie pamiętam już czy w Bleachu była wspominana jakaś data, lub czy można się domyśleć że jest to w tym wieku, więc jeśli nie sprawdziłeś tego to sprawdź i ew. zmień

 

hmmm ciekawe , w sumie miałem jeszcze zamiar wprowadzić parę zmian także jakbym mógł oczywiście jeśli się zgodzisz chętnie bym wykorzystał twoje sugestie i parę cytatów :D

NJxbd4x.png

Opublikowano

długością identyczne są prawie wszystkie , może cię wciągało :D , poza tym jakbym miał ten wątek tak całkowicie rozwinąć to by jedna część trwała pewnie tyle co całość

 

edit : wstawiłem nową wersję mam nadzieje że już lepiej :P

NJxbd4x.png

Opublikowano

Szczerze mówiąc to jestem nieco zirytowany zaistniałą sytuacją w której to wszyscy mało się nie posrają i zakładają nowe tematy z anime których jeszcze nie było na forum. Jest to trochę idiotyczne moim zdaniem, po co robić tysiąc pięćset sto dziewięćset tematów jak tego nikt czytał nie będzie? Było dobrze tak jak było wcześniej, w każdym temacie który powstał nawiązywała się jakaś dyskusja o danym anime a teraz? Daję sobie rękę uciąć że Ci to tak srają tymi tematami nie widzieli co najmniej połowy tego co dodają. Każdy z nas może zacząć srać nowymi tematami o nowych anime itd. Wystarczy sobie wejść np na anime-shinden i bezmyślnie przepisywać wszystko jak leci dodając swój krótki komentarz który wyrabiamy sobie po przeczytaniu opisu. Kolejna sprawa jest taka że w ciągu tygodnia czy dwóch powstanie 200-300tematów z czego większość będzie pusta. Oczywiście przyjdzie czas że ktoś będzie chciał odpowiedzieć w danym temacie o swoich wrażeniach itd no ale temat będzie już stary i za odkopanie poleci warn. Z tego co się orientuję to dwa tygodnie po ostatnim poście i już temat jest uznawany za stary a odkopanie go kończy się warnem.

No i gdzie w tym wszystkim sens? Gdzie tu logika?

HBV27j.png

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...